Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie

Menu

Newsletter

Najnowsze wydarzenia bezpośrednio na e-mail?
Zapisz swój adres na listę naszego Newslettera.

zapisz adresusuń adres

Sens życia wg Tiger Lillies

wg piosenek Tiger Lillies
Przekłady: Konrad Pawicki
Scenariusz i reżyseria: Paweł Niczewski
Scenografia i kostiumy: Krystyna Łukomska
Choreografia: Arkadiusz Buszko.
Obsada: Joanna Prykowska, Wiesław Orłowski, Konrad Pawicki, Konrad Cwajda, Lech Grochala, Roman Rydz
Premiera: 20 września 2002, Piwnica przy Krypcie

(...)Przedstawieniem "Sens życia wg Tiger Lillies" w reżyserii Pawła Niczewskiego Piwnica zapowiada zmianę profilu artystycznego.
Spektakl złożony jest w całości z piosenek londyńskiej grupy The Tiger Lillies. Zapewne niewielu szczecińskich widzów spotkało się z twórczością tego kultowego londyńskiego zespołu. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze przedstawienia (...)

Każda z piosenek opowiada inną historię. Raz jest to opowieść o strofowanym przez rodziców niesfornym chłopcu, innym razem bohaterką staje się dziewczynka, która spłonęła od zapałek. Jeszcze innym razem aktorzy śpiewają o amatorze dalekich wypraw, który z podróży przywiózł pamiątki w postaci blizn, chorób i innych makabrycznych "suwenirów". (Monika Stefanek, Głos Szczeciński)

(...)Publiczność gromkimi brawami nagrodziła aktorów za interpretację piosenek londyńskiej grupy Tiger Lillies, w twórczości której ciekawa jest mieszanka stylów muzycznych, okraszona tekstami o ciemnych stronach życia, aczkolwiek opisanych z ironią i humorem. Dziewiętnaście piosenek przedstawienia układa się w swoistą historię, będącą podróżą przez ziemię, niebo i piekło. To podróż dość makabryczna, bowiem jej uczestnikami są np.: ojciec stręczyciel swych uczących się jeszcze córek, morderca, karawaniarze, prostytutka, mężczyzna mający wiele pamiątek na swym ciele, wreszcie Bóg odpowiadający na różne prośby grzeszników: "bujaj się"(...)

Podróż kończy się dwudziestym utworem pt. "Nasz cyrk", w którym reżyser puszcza oko w stronę widza, mówiąc: "nie bierz tego wszystkiego serio" (M. Gapińska, Kurier Szczeciński)