Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie

Menu

Newsletter

Najnowsze wydarzenia bezpośrednio na e-mail?
Zapisz swój adres na listę naszego Newslettera.

zapisz adresusuń adres

Cela Czarownic

Z historią Szczecina wiążą się losy wielu kobiet, które padły ofiarą uprzedzeń i niesprawiedliwości w czasach, kiedy w Europie powszechne stały się procesy o czary i widok płonących stosów. Masowe „polowania na czarownice" rozpoczęły się pod koniec XVI wieku, przyjmując punkt szczytowy w kolejnym stuleciu i pochłaniając życie setek tysięcy ofiar. Ze szczecińskim zamkiem i rodziną książęcą związana jest szczególna historia posądzonej o czary Sydonii von Borck, choć podobnych tragedii było znacznie więcej.

Losy Sydonii przybliża prezentowana na wystawie projekcja holograficzna, a także reprodukcje rycin pochodzących ze zbiorów Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie (Sprawiedliwość P. Galle, Kara zakucia w kłodę nieznanego autora, Wnętrze więzienia G. Ghisi, Łamanie kołem J. Callota, Publiczna sekcja zwłok mordercy W. Hogartha), oryginalne narzędzia kar i tortur udostępnione przez Muzeum Narodowe w Krakowie oraz maski wstydu, będące replikami szesnasto- i siedemnastowiecznych oryginałów ze zbiorów muzeów w Anglii i Niemczech. Dodatkowo, ekspozycję wzbogaca cykl prac Andrzeja Maciejewskiego Życie Sydonii von Borck, które są współczesną interpretacją dziejów oskarżonej o czary szlachcianki.

Sydonia von Borck urodziła się w 1540 bądź w 1548 roku w Strzmielu w rodzie szlacheckim. Jako dwórka trafiła na zamek w Wołogoszczy, gdzie zapałała głębokim uczuciem do księcia Ernesta Ludwika, syna księcia pomorskiego Filipa I. Pod naciskiem rodziny książę poślubił jednak Zofię Jadwigę, córkę księcia brunszwickiego Juliusza. Zraniona i urażona Sydonia opuściła zamek i powróciła do Strzmiela. Miała wtedy jakoby rzucić klątwę na ród książęcy - kolejne przedwczesne zgony książąt pomorskich, niepozostawiających po sobie potomstwa, zaczęły zagrażać wygaśnięciem dynastii, co dało początek legendzie.

 

sydonia_2

Większość lat spędziła Sydonia tułając się po miastach i wsiach Pomorza oraz procesując o spadek po ojcu. Zaczęto mawiać o niej, nielubianej i uważanej za zdziwaczałą, iż wchodzi w kontakty z diabłem. Lubiła bowiem samotność, przebywanie blisko natury i towarzystwo zwierząt, z którymi rozmawiała. Czytała Biblię, książki o przyrodzie i ziołach, które zbierała wykorzystując ich niezwykłe właściwości do leczenia ludzi.

W 1604 roku po śmierci rodzeństwa Sydonii, krewni umieścili ją w klasztorze w Marianowie. 16 października 1612 roku Sydonia von Borck po raz pierwszy została oskarżona o czary przez przełożoną klasztoru. Próbowała uciec licząc na protekcję księcia, jednak uznano ją za niepoczytalną i uwięziono.

W 1619 roku oskarżona została przez współmieszkanki w kolejnym procesie, w związku z czym umieszczono ją w Zamku Oderburg w Grabowie pod Szczecinem. Wśród zarzutów stawianych Sydonii znalazło się posądzenie o doprowadzenie do wygaśnięcia rodu książęcego Gryfitów na skutek rzuconej na nich klątwy, o czym świadczyć miały kolejne zgony książąt (ostatni z nich, Bogusław XIV, zmarł bezpotomnie po jej śmierci w 1637 r.). Poddawana torturom, zamknięta w zimnej celi, wyczerpana cierpieniem i strachem, kobieta na zmianę przyznawała się do winy, by potem zeznania odwoływać, kiedy ból przechodził i wracała jej pełna świadomość.

Sąd książęcy skazał Sydonię na ścięcie przy „kruczym kamieniu", za Bramą Młyńską w Szczecinie, potem zaś jej ciało miało zostać spalone na stosie. Wyrok wykonano 19 sierpnia 1620 roku.

 

kurator: Jolanta Rybkiewicz
nadzór konserwatorski: Mirosława Koutny-Giedrys, Barbara Górczewska